Kwiecień 2026
To, co w 2006 roku zaczęło się jako pomysł w salonie, dziś – 20 lat później – stało się odnoszącą sukcesy i stabilną średniej wielkości firmą z własną produkcją i około 300 pracownikami.
Christian Hochegger i Markus Schroll rozpoczęli działalność z jasną wizją i zrealizowali ją dzięki ogromnemu zaangażowaniu, przedsiębiorczości oraz wsparciu swoich rodzin.
„Pierwsze lata charakteryzowały się atmosferą nowych początków i ogromnym zaangażowaniem, ale także niepewnością. Wymagało to od nas i naszych rodzin sporego wysiłku. Jesteśmy dumni z tego, co stworzyliśmy” – wspomina początki firmy dyrektor zarządzający Markus Schroll.
Do dziś w centrum uwagi pozostaje jedna rzecz: misja firmy i wartości wyznawane przez pracowników. „Przedsiębiorstwo jest tak dobre, jak jego ludzie” – podkreśla dyrektor zarządzający Christian Hochegger. Sukces opiera się na wkładzie każdej osoby, która identyfikuje się z celami i filozofią firmy.
Dzisiaj, dwadzieścia lat później, firma może spojrzeć wstecz na imponujący rozwój – kamień milowy, który zostanie odpowiednio uczczony.
W czwartek, 2 lipca 2026 r., wspólnie z wieloletnimi klientami i partnerami biznesowymi. W piątek, 3 lipca 2026 r., w ramach uroczystości jubileuszowej, podczas której drzwi zostaną otwarte dla wszystkich zainteresowanych.
Kamienie milowe

Christian Hochegger i Markus Schroll kładą podwaliny pod dzisiejszy sukces – firmę, która łączy ludzi i technologię.
2007: Zakład w Sigharting: 150 m²
2010: Rozbudowa zakładu w Sigharting: 300 m²

Wraz z założeniem spółki zależnej, w której posiadamy 100% udziałów, rozpoczęła się produkcja kabli na Węgrzech: 25 pracowników na powierzchni produkcyjnej o wielkości 1 600 m² – to decydujący kamień milowy w rozwoju firmy.
2010: Liczba pracowników: 65 osób
2011: Liczba pracowników: 80 osób
Wynajem kolejnej hali produkcyjnej

Firma Niterra, wówczas NGK | NTK, wybiera H&S Kabeltechnik na oficjalnego partnera handlowego w zakresie sond lambda na europejskim rynku ogrzewania.
Początek partnerstwa, które jest synonimem jakości, precyzji i zrównoważonego rozwoju.

Budowa zakładu produkcyjnego o powierzchni 3 500 m² w południowych Węgrzech (Nagymányok) zatrudniającego 130 pracowników. Ważny krok w kierunku rozszerzenia zdolności produkcyjnych i wzmocnienia pozycji lokalizacji.
2016: Rozbudowa powierzchni działki: 20 000 m²
2018: Duże inwestycje w maszyny:
W pełni zautomatyzowane maszyny Lumberg i Komax
Liczba pracowników: 340

W związku z ciągłym rozwojem powstaje nowoczesna siedziba główna w nowej lokalizacji w Enzenkirchen.
Nowy budynek o powierzchni 900 m² łączy magazyn i administrację, tworząc przestrzeń dla przyszłego rozwoju.

Firma H&S po raz pierwszy zaprezentowała się na międzynarodowych targach: Electronica w Monachium (DE), ISH we Frankfurcie (DE) oraz Progetto Fuoco w Weronie (IT).
Obecność na wiodących targach branżowych stanowi ważny krok w kierunku międzynarodowej rozpoznawalności i kładzie podwaliny pod globalną obecność na rynku.

H&S nadal się rozwija. Wraz z założeniem spółki siostrzanej
H&S Sensortechnik rozszerza się portfolio. Oprócz najwyższej klasy ceramicznych zapalników żarowych firmy FKK Corporation, przedsiębiorstwo zajmuje się również dystrybucją wysokiej jakości sond lambda firmy Niterra (NGK | NTK).

Rozbudowa i modernizacja węgierskiego zakładu produkcyjnego do powierzchni 6 700 m² – przyszłościowy krok dla 300-osobowego zespołu.
Nowa w pełni zautomatyzowana maszyna Schäfer Megomat: pierwsze w pełni zautomatyzowane rozwiązanie do w 100% samodzielnej produkcji gotowego elementu bez ręcznej ingerencji.

Rozbudowa budynku administracyjnego o 1 950 m². Dzięki płynnemu połączeniu istniejących pomieszczeń biurowych i magazynowych powstaje nowoczesny kompleks budynków z przestrzenią na innowacje.

Od dwóch dekad łączymy ludzi i technologię.
Jubileusz ten upływa pod znakiem rzetelności, trwałości oraz prawdziwego partnerstwa i pozwala z pełnym optymizmem patrzeć w przyszłość.
Historie z 20 lat H&S:
Na początku zajmowałem się właściwie wszystkim – od kompletowania i przyjmowania towaru po księgowanie i wystawianie faktur. Również w magazynie zawsze było coś do zrobienia. Dobrze pamiętam zimy: kiedy leżało dużo śniegu lub wszystko było oblodzone, często nic nie szło do przodu. Czasami utknęliśmy naszym „Biene”, wtedy trzeba było najpierw posypać drogi lub odśnieżyć, zanim mogliśmy ruszyć dalej.
Praca między halami była lodowato zimna, zwłaszcza podczas inwentaryzacji – w rękawiczkach i przy grzejniku w magazynie, żeby było przynajmniej trochę cieplej. W międzyczasie ciągle wchodziliśmy do biura, żeby się ogrzać, aż znów zaczęliśmy czuć palce. To był intensywny czas, ale właśnie to sprawia, że wspomnienia z niego są dziś tak wyjątkowe.
Pracuję w firmie od 2011 roku, a wcześniej pracowałem na produkcji. Było to często stresujące, ale mieliśmy też mnóstwo zabawy.
Aby odpocząć, od czasu do czasu znikaliśmy na chwilę w naszej „palarni”, którą dzieliliśmy z inną firmą. Czasami było tam tak zadymione, że prawie nic nie było widać. Kiedy Markus czegoś od nas potrzebował, często tylko na chwilę wsuwał głowę do środka, żeby nie pachnieć zbyt mocno dymem.
Z perspektywy czasu mogliśmy się tam bez problemu schować. 😉 Dzisiaj patrzę na to z uśmiechem i dobrze go rozumiem – w międzyczasie sam udało mi się rzucić palenie.
Budowanie działu marketingu od podstaw – to był ekscytujący czas. Pamiętam, jak zapakowaliśmy całe stoisko targowe do samochodu – wypełnionego po same szyby. Przez całą 8-godzinną podróż nawet się nie widzieliśmy. Wtedy wiele rzeczy improwizowaliśmy, ale z dużym zaangażowaniem i duchem zespołowym. Dzisiaj wszystko przebiega bardziej profesjonalnie i bardzo się rozwinęliśmy. Poza tym miło jest móc spojrzeć w twarz pasażerowi obok :-).
Jestem tu prawie od samego początku i wiele przeżyłem: kiedy na przykład myślę o dawnej sytuacji magazynowej, to czasami naprawdę dochodziliśmy do granic możliwości – nawet 30 palet przed bramą nie było rzadkością. Czasami było to naprawdę wymagające. Tym lepiej jest teraz dzięki większej przestrzeni, nowoczesnym systemom i wielu ulepszeniom, które ułatwiają pracę również fizycznie.
Kiedy zaczynałam pracę w H&S, byłam szóstą pracownicą w biurze, jeszcze w siedzibie w Sigharting. W tamtych czasach wszyscy angażowali się we wszystko – w biurze, w magazynie, a nawet na produkcji. Każdy po prostu pomagał tam, gdzie akurat potrzebowano wsparcia.
Nie brakowało przy tym dobrej zabawy. Dobrze pamiętam jeden mały żart: zapakowaliśmy gumowego węża-zabawkę w paczkę z dużą ilością materiałów opakowaniowych i zaadresowaliśmy ją do naszego własnego działu księgowości. Następnego dnia nasza koleżanka otworzyła paczkę, nie mając o niczym pojęcia – i z przerażenia odskoczyła z głośnym krzykiem. To była chwila, której szybko nie zapomnieliśmy i która do dziś wywołuje uśmiech na naszych twarzach.
Wcześniej w zespole obsługi klienta mieliśmy czasem małe wyzwania związane z naszym programem: na przykład tego dnia, kiedy niektóre zamówienia zostały nagle zarejestrowane podwójnie. Takie chwile wiele nas jednak nauczyły. Dzisiaj jesteśmy świetnie przygotowani dzięki naszemu własnemu systemowi ERP, który pozwala spełnić niemal każde życzenie. Wspaniale jest obserwować, jak rozwinął się nasz zespół i nasze procesy.
Spojrzenie w przyszłość
20 lat sukcesów opiera się na solidnych fundamentach, jakimi są doświadczenie, zaufanie i ugruntowane relacje partnerskie. Właśnie na tym będziemy opierać się również w przyszłości. Jednocześnie wyraźnie kierujemy nasz wzrok ku przyszłości – ku nowym rynkom i zrównoważonemu rozwojowi. Naszym celem jest połączenie stabilności z postępem oraz dalszy rozwój we współpracy z naszymi partnerami.
Christian Hochegger, CEO
Jeszcze daleko nam do celu. Naszym celem pozostaje bycie jednym z najlepszych producentów odzieży również w przyszłości oraz ciągły rozwój. Decydującym czynnikiem są tu nasi pracownicy – ich zaangażowanie, wiedza i spójność stanowią o naszym sukcesie i będą kluczem do naszego dalszego rozwoju również w przyszłości.
Markus Schroll, CEO
